Przed podjęciem wyzwania uczestnictwa w Szkole Profesjonalnego Coachingu, byłam jak podróżnik który szuka odpowiedniego miejsca dla siebie. Zwiedzałam, próbowałam, doświadczałam - ale ciągle coś "mówiło" mi żeby szukać nadal... że to jeszcze nie to. Przemierzyłam tysiące kilometrów, poznałam wielu ludzi z różnych krajów, ciągle się czegoś uczyłam - uczestniczyłam w dziesiątkach szkoleń, dzięki którym zaczął powoli szkicować się obraz czego szukam... a potem było SPC:)
SPC było dla mnie zarówno metą jak i startem...
A dla Ciebie?:)